Rozwiązaniem nie są tylko większe akumulatory; to szybsza infrastruktura. Tutaj właśnie wkracza ładowanie CCS DC (kombinowany system ładowania).
W sytuacjach awaryjnych jest w porządku, ale po tygodniu czekania 20 godzin na pełne naładowanie nowość przestaje działać. To prowadzi nas do debaty na temat poziomów ładowania pojazdów elektrycznych.










